Archiwum sierpień 2008


sie 29 2008 dieta
Komentarze: 1

Fatalnie mam 160 w porywach do 161 i waze 62 kg bylo gozej doszla do 65. Ale po diecie zeszlam do 58. Fatalnie we wskazniku pisza mi ze jestem normalna ale malo brakuje mi do puszystej a za to kolosalnie do szczuplej. 55 no kurde mac kto to wymyslil nawet chodzac 4 razy w tygodniu i bedac na diecie do tego przez 2 mies nie zeszlam. I nie ma to tamto dieta nie jakas z gazetki tylko rodzinna ( urobilam meza) z food line za ponad szesc stowek ( dla 2 osob 7 dni + dni przygotowawcze. I po co sie starac odmawiac sobie czekolady czy deseru lodowego czy snaka trzeba uwierzyc ze dla dobrego samopoczucia. Wracamy wiec na droge diety nie palimy i jemy marcheweczki i papryczki jako dowolne zamienniki pysznosci.... pfff

schoko : :
sie 16 2008 plany
Komentarze: 1

Z mezem zaczelismy snuc palny zmiany lokalu. Mamy to szczescie ze obejdzie sie bez pomocy hiszpanskiej inkwizycji i sami bedziemy mogli sie zakredytowac. Plany nasze rozpoczely sie od znalezienia dzialki, potem budowy domu na dzialce ktora mamy. Ale zaraz stwierdzilismy ze nie bardzo mamy czas stac na budowie. Sedno jest takie ze ja mialam presje na trawke bardziej my ja i zdzislaw a maz moj apartament na ostatnim pietrze w centrum. Zalety mieszkania w centrum niestety szybkowyszly na jaw. I zalezlismy mamy mieszkanko teraz wybor ostatnie czy pierwsze pietro ? tego wlasnie nie wiemy. Ale ja wiem juz na pewno kuchnia bedzie czerwona w lazience zolte kafelki, oczywiscie maz mi na to ze bedzie w lazience jak na dworcu ze chce biale wiec ja mu na to ze bedzie jak w szpitalu. I skoro mamy masarnie w kuchni musi byc dworzec w lazience:) no i w salonie sliwka wegierka to juz oczywiscie byl zart ale maz moj juz nie byl zachwycony wizja nowego wiekszego mieszkanka:)

schoko : :
sie 15 2008 Ja
Komentarze: 0

Zamknieta w sobie trzydzwiowa szafa z lustrem ze wskazaniem uzytkowania na ksiazki zdecydowanie przewaza liczba ksiazek nad liczba ubran. Moze nie taka zamknieta co przymknieta, lekko otwarata oczwiscie po wielu negatywnych przezyciach emocjonalnych i z wieloma traumami ale nie bedziemy sie tu nad tym roztkliwac. Mimo swojej trzydzwiowosci i posiadania lustra jestem nadzwyczaj populara osoba lubiana itd moze ... bylam tak po slubie juz stopien zainteresowania obnizyl sie znacznie. Czemu sie nie dziwie bo jestem wyjatkowo moda ( za mloda a sluby i te wszystkie zabawy chrzescijanskie z wiankami) ale coz zycie nie wybiera wybierz wc pikera. Tak sie zdarzylo ze milosc dosc konkretnie zawiazala mi oczy i zniewolila umysl ze poslubilam swego nazeczonego. Nie bylo by w tym nic dziwnego oprocz tego ze uwazam ze najpierw trzeba pomieszkac ze soba pobyc i tu pojawia sie PROBLEM problemem jest bogobojna rodzina nalezaca do wspolnot chrzescijanskich i jej glowna bohaterka MATKA MOJEGO MĘŻA - TESCIOWA ktora ze swojej milosci chrzescijanskiej mowi : albo slub i mieszkacie razem albo sie was wyrzekamy ! szok?! ha to jeszcze nic no ale coz wzielismy cywilny bylo malo i przez rok mi tylek trula o koscielny. ale na jej wybryki poswiece inna notke.W sumie pewnie wszystkie pozostale:) Idac ku podsumowaniu uwazam ich za dewotow i ich nie znosze - tesciowej, ich rozpieszczonej corusi w miare toleruje tescia. Jak mozna latwo wywnioskowac sodomia i gomoria. Ale oprocz negatywnych bohaterow sa i pozytywni kot moj czarny - zdzislaw, moja mama - z ktora stwierdzilysmy ze jestesmy chyba z marginesu spolecznego ( bez wspolnoty zdala od kosciola, inaczej pojmujace wiare), ojciec - pseldoim swiety ( dobre serce nigdy nie klnie ideal) i siostra moja psełdonim gwiazda ( najlepsza we wszystkim...)  acha no tak i moj maz ktory jest nijakim bohaterem bo mnie nie broni przed inkwizycja ani tez z nia sie nie identyfikuje.

schoko : :